niedziela, 2 marca 2014

ZAKUPY W BIEDRONCE

ZAKUPY A BIEDRONCE

Kilka dni temu trafiliśmy w jednej z dwóch Ozimskich Biedronek na Amarylisy po 8 złotych za sztukę.
Wzięliśmy dwa w miarę ładne.
To nie ta wielkość co w Aldim ale mimo to jeden z nich ma dwa pędy kwiatowe.
Zobaczymy czy kolor będzie odpowiadał etykietom i czy kwiaty będą dorodne i piękne.
Jak do tej pory to tego typu zakupy w sieciach Biedronki , Netto czy Polo nie należały w moim doświadczeniu do udanych.
Zobaczymy jak będzie tym razem.


Zawsze lubiłem te kwiaty zwłaszcza że dla wielu osób pielęgnacja ich a zwłaszcza przechowanie w czasie spoczynku i doprowadzenie do kwitnienia w następnym sezonie sprawia duży kłopot i kończy się niepowodzeniem.


Tu nie zanosi się ani na wysokie pędy ani zbyt dorodne bo pączki kwiatowe wysokości około 5 cm już otwierają osłonki.


Ten niby pojedynczy ale za to ma jak na razie już dwie cebulki wyrastające z cebuli matecznej więc będzie trzy rośliny a nie jedna choć te dwie mogą zakwitnąć dopiero za rok lub kilka lat w zależności jaka wola wzrostu i kwitnienia jest zakodowana w ich genach.



Ten podwójny pąk dobrze wróży ale widać że cebule były sadzone do doniczek niechlujnie i zbyt głęboko.
Ostatecznie producentowi i sprzedawcy nie chodzi o to żeby roślina nam rosła i kwitła latami tylko żebyśmy za kilka miesięcy kupowali nową a tą wyrzucali gdy straci liście.
Jak na razie moja metoda się sprawdza i doprowadzenie kwiatu do fazy uzyskania nasion sprawia mi olbrzymią frajdę.
Teraz na wcześniejszych Hipeastrum z Aldiego mam kilka nasienników które za kilka tygodni powinny dojrzeć a są już tak napęczniałe i dorodna jak brzuch przyszłej matki pod koniec dziewiątego miesiąca ciąży hi hi hi.
Potem zajmiemy się ich wysiewem i otrzymywaniem nowych okazów mam nadzieję że z równą satysfakcją.
Na ogródku wschodzą mi wysiane jesienią czosnki , liliowce , Irysy i piwonie.
Wschody są gęste niczym szczotka ryżowa więc i materiał nasienny jest wysokiej klasy a zebrany osobiście.
Zawsze uważałem że najlepsze nasiona to takie własnoręcznie zebrane we własnym ogrodzie lub okolicy.
Kiedyś i zresztą dziś także , mówiono że należy usuwać pąki kwiatowe po kwitnieniu żeby nie wycieńczać zbytecznie cebuli matecznej produkcją nasion.
Teraz uważam że to taki chwyt marketingowy żeby ludzie nie wysiewali swoich nasion a kupowali ten materiał w sklepach.
A jak jest z nasionami ze sklepów?
Każdy się spotkał z tematem słabych wzejść materiału siewnego lub zupełnym brakiem kiełkowania.
Czy my zostawimy nasiona do dojrzenia i zbioru czy nie to i tak cebula mateczna wykształci nowe cebulki podziemne i po kilku sezonach zamiast kwiatów będziemy mieli tylko kępkę trawy bez kwiatów na które nie pozwoli zbytnie zagęszczenie gatunku w jednym miejscu i rywalizacja wzajemna o pokarm.
Jeśli się uda to z tych Hipeastrum też zbiorę nasiona a całkiem możliwe że jeśli kwiaty mi się nie spodobają zbytnio to zapylę je pyłkiem z tych wcześniejszych który mam zamrożony tak na wszelki wypadek.
Pozdrawiam pięknym niedzielnym południem za odwiedziny i komentarze serdecznie dziękując i pozdrawiając.
Ozimek 2014-0302