niedziela, 12 lipca 2015

Baštena kuhinja ili kuhinjska bašta Jezera plitvicke

Witam niedzielnym wieczorem
Cały dzień coś się kręci w powietrzu i opadów nie widać. Co chmury się nazbierają to znów je wiatr rozgoni a człek znużony i zasypiający, jakby piaskiem dostało się po oczach?
Wczoraj nic nie zamieściłem wiec dziś choćby zdjęć kilka ze swojego pobytu na Jezerach Plitvickich w 2011 roku.



Rankiem zatrzymaliśmy się żeby coś zjeść a przy restauracji spotkaliśmy żywe niedźwiedzie na wyciągnięcie dłoni nieomalże.


Rzut okiem na tablicę z mapą parku.


Wodospady i skały w różnych miejscach i na różnych wysokościach.


Rośliny odmienne od naszych i takie same jak u nas.


Zachwycający kolor wody.


Masę ryb i narybku.


Przy bliższym spojrzeniu do wody, odnosiło się wrażenie, że ktoś wypuścił do niej wodę z pralki tak była odbarwiona ze względu na duże wapnia.


Stopnie i kaskady prawie jak na Krku.


I znów zieleń i wodospady.



I kilka zdjęć z pokładu akumulatorowych łodzi, którymi wracaliśmy na brzeg skąd odwoziły nas do autobusu specjalne samochody terenowe z przyczepami.


Najbardziej wkurzali mnie starsi azjaci z parasolkami chroniącymi od słońca.
Mając druty parasolek na wysokości swojej twarzy musiałem uważać żeby nie stracić oka zamiast przyglądać się widokom.
Kto wie, może jeszcze kiedyś tam zajrzę?
Polecam pod rozwagę ten kierunek zwiedzania, jeśli będziecie w tamtych stronach.
Pozdrawiam w oczekiwaniu na pierwsze krople deszczu przy praktycznie granatowym niebie.

Baštena kuhinja ili kuhinjska bašta wilczy jar - vučji dol