czwartek, 13 lutego 2014

CZAS PRZYGOTOWAŃ DO SEZONU OGRODOWEGO

CZAS PRZYGOTOWAŃ DO SEZONU OGRODOWEGO 

Mamy dość ładny i w miarę ciepły dzień.
Połowa lutego a można by się pomylić typując nawet koniec kwietnia w niektórych latach lub początek maja kiedy zimy się przeciągały niemiłosiernie katując przyrodę i ludzi swoim chłodem.
Zakwitają pierwsze krokusy i ptaki radośnie ćwierkają – wiosna idzie.
Na Ciemiernikach nabrzmiałe pąki zaczynają rozkwitać a Forsycja lada chwila też obsypie się żółcią kwiatów.
Teraz kiedy lada chwila zacznie się szał ogrodowych i działkowych prac warto pomyśleć o potrzebach związanych z tym stanem ducha i pogody.
Pojemniki plastikowe po lodach i innych produktach żywnościowych przydadzą się do sortowania wykopanych cebulek tulipanów i innych roślin które przekwitną wiosną i trzeba będzie je przesadzić w nowe miejsce.
Butelki przydadzą się do podlewania roślin typu pomidor i papryka – wystarczy zrobić w nich trochę dziurek jakimś szydłem i wkopać obok rośliny tak żeby szyjka wystawała ponad ziemię i umożliwiała napełnianie opakowania a korzenie rośliny już sobie poradzą z odzyskiwaniem wilgoci przenikając do wnętrza.

Podpatrzyłem tą metodę na stronie


To kopalnia wiedzy dla kogoś kto chce żyć bliżej natury nie psując swego otoczenia chemią nawozów i oprysków.
Artykuły o zwierzętach też są ciekawe przynajmniej jak dla mnie choć korzystać muszę z tłumaczenia – a jak wychodzi ono w konkrecie to wie każdy kto tego próbował.
Koszmar i typowe „ Kali być dobra” czyli absurd goniący absurd – trzeba czytać ze zrozumieniem pomiędzy wersami hi hi hi.
Butelki też można wykorzystać po obcięciu niepotrzebnych części jako pojemniki na rozsadę czy pojemniki w których umieszcza się wiązki trzciny czy słomy w których pszczoły samotnice budują swoje gniazda.
W czasie kiedy pszczół jest coraz mniej tylko dziko żyjące owady mogą zapewnić nam plony zapylając nasze rośliny obcopylne.
Muszę jeszcze zorganizować kilka deszczułek o odpowiednich wymiarach z których zmontujemy budki dla sikorek i nie tylko.
Można takie domki zakupić na stronach


Muszę pogadać z Jasiem Wajrachem o możliwości przycięcia desek i wykonania budek u niego na Uroczysku gdzie jest potrzebny sprzęt do obróbki drewna.


Trzeba by też pomyśleć o ceramicznych ulikach dla trzmieli i innych owadów – na Uroczysku są możliwości do wykonania takich cudeniek i wypalenia ich w piecu a owady same zadecydują czy pomysł się sprawdził i zasiedlą lub zignorują naszą pomoc.


Gdybym miał kawałek ziemi to posiałbym po kawałku żyta i innych zbóż żeby sprawdzić w jakiego gatunku słomie najchętniej owady się osiedlają . Kiedyś robiłem maty ze słomy żytniej do ocieplania uli gdy miałem pszczoły.
Teraz mógłbym zrobić nowe prawidła czyli formy do tworzenia mat czy wręcz całych uli i może wróciłbym do pszczelarzenia .
Ale to wszystko jak na razie pozostaje w fazie mrzonki dopóki nie mam domku na wsi.
No cóż marzenia to piękna sprawa – szkoda ze tak rzadko się spełniają.
Pozdrawiam zaglądających i czytających za odwiedziny i komentarze serdecznie dziękując
Ozimek 2014-02-13 Czwartek